Travelling to the US Without a Visa After All?

<--

Coś drgnęło?

O zniesieniu wiz amerykańskich dla Polaków słyszymy od lat – tylko nie możemy się doczekać.

Część opinii zobojętniała na ten dyżurny temat. Tym razem warto może nadstawić ucha. W Kongresie zgłoszono projekt ustawy, która zmodyfikowałaby kryteria włączenia Polski do programu turystycznego ruchu bezwizowego do USA tak, że łatwiej moglibyśmy je spełnić, niż kryteria obecne. Może nawet już je spełniamy.

Chodzi tu o warunkowe podniesienie poprzeczki wyznaczającej odsetek odmów wiz, z 3 proc. na 10 proc., pod którą należy się przecisnąć, żeby do programu wejść. Odmowy wiz dostaje już tylko 10,2 procent Polaków, a proponowana zmiana systemu obliczeń tego odsetka (jako procentu osób ubiegających się o wizy, zamiast podań o wizy, których jest zwykle więcej), oznacza, że możemy zejść poniżej progu od razu. Ustawa mówi też, że kraj wchodzący do programu nie może przekroczyć 3 proc. limitu nielegalnych przedłużeń przez jego obywateli pobytu w USA, ale to kryterium prawdopodobnie Polska już spełnia.

Podobnych inicjatyw było w Kongresie już wiele i dla Polski nic z nich nie wynikło. Są jednak powody do umiarkowanego optymizmu. W USA opada psychoza terroryzmu, która kazała hurtowo uszczelniać granicę. Rządowi zależy na wzroście turystyki, bo przynosi ona miejsca pracy. Do Amerykanów powoli dociera, że Polska nie jest już krajem biednym, z którego przyjeżdżają jedynie wieśniacy na saksy.

Wizy obchodzą w Kongresie tylko ustawodawców posiadających polsko-amerykańskich wyborców. Wszystko zależy teraz od administracji. Prezydent Obama ponad rok temu obiecał, że zniesie wizy i najnowszy projekt poparł. Ale żeby Kongres zadziałał, musi postawić tę sprawę na spotkaniach z jego przywódcami. Obamę czeka w tym roku trudna walka o reelekcję i powinno mu zależeć na polskim elektoracie. Zobaczymy czy Polonii i polskiej dyplomacji uda się go do tego przekonać.

About this publication