Trump Rising Like a Phoenix from the Ashes

 

 

<--

Trump jak feniks z popiołów

Zdominował amerykańską politykę po stronie republikańskiej. Nie ma sposobu, żeby go powstrzymać.

Publikacja: 27.12.2023 03:00

Aleksandra Słabisz

Było dochodzenie prowadzone przez Roberta Muellera dotyczące kampanii prezydenckiej Trumpa w 2016 r. oraz jego powiązań z Rosją i pierwszy impeachment. Potem, gdy Donald Trump przegrał wybory w 2020 r., a jego zwolennicy ruszyli szturmem na Kapitol, drugi impeachment.

Za każdym razem demokraci, którzy Trumpa postrzegają jako śmiertelne zagrożenie dla amerykańskiej demokracji, przewidywali jego nieuchronny koniec polityczny. Za każdym razem jednak doznawali zawodu. – Jak wielu ludzi zakładałem, że każdy impeachment, każde oskarżenie doprowadzi do jego upadku, ale się myliłem – mówi w wywiadzie dla „New York Timesa” Robert Reich, były sekretarz pracy.

Teraz Kolorado

W tym roku ponownie nadzieje demokratów poszły w górę, gdy były prezydent czterokrotnie stanął przed sądem i usłyszał 91 zarzutów kryminalnych. W ubiegłym tygodniu sąd najwyższy w stanie Kolorado orzekł, że Trump nie kwalifikuje się do sprawowania urzędu prezydenckiego, bo podżegał do ataku na Kapitol w styczniu 2021 r., który interpretowany jest jako atak na amerykańską demokrację.

Decyzja ta, na mocy 14. Poprawki do Konstytucji, pozbawia Trumpa możliwości umieszczenia swojego nazwiska na karcie do głosowania w tym stanie. Z pewnością wyląduje na agendzie federalnego Sądu Najwyższego. Jeżeli tak się stanie i SN podtrzyma decyzję sądu z Kolorado, to posypią się podobne orzeczenia w innych stanach. Już w co najmniej 15, w tym Michigan, New Jersey, Wisconsin, Nevadzie, Nowym Jorku czy Vermoncie, sądy różnej instancji otrzymały wnioski o zdyskwalifikowanie Trumpa z prawyborów w tym stanie, argumentując, że nie kwalifikuje się do pełnienia najwyższego urzędu w kraju.

W przypadku każdego innego kandydata oskarżenia kryminalne czy taka decyzja jak ta w Kolorado odbiłyby się negatywnie na jego reputacji oraz szansach politycznych. Trump jednak skutecznie przekształca swoje porażki w sukces. Za każdym razem przed swoimi konserwatywnymi wyborcami kreuje się na ofiarę systemu. Oskarża demokratów o „polowanie na czarownice”, o to, że próbują zaszkodzić jego kandydaturze, a w ten sposób zagrażają demokracji.

– Orzeczenie sądu w Kolorado tylko potwierdza jego twierdzenia, że istnieje polityczny spisek przeciwko niemu, mający na celu ingerencję w wybory – mówi wywiadzie dla „NYT” Ty Cobb, który pracował w Białym Domu za kadencji Trumpa.

Taką narracją Trump umacnia poparcie wśród swoich zwolenników oraz motywuje ich do wspierania jego kampanii donacjami. – Usunięty z karty do głosowania. Musicie walczyć! – brzmiał tytuł drugiego maila z prośbą o donacje, którego sztab wyborczy Trumpa wysłał w dniu, gdy sąd w Kolorado ogłosił swoją decyzję.

Tak było po każdym impeachmencie, po każdym oskarżeniu w 2023 r., jak również po ubiegłotygodniowym orzeczeniu sądu w Kolorado. Zwolennicy Trumpa twierdzą, że to decyzja niedemokratyczna i polityczna, bo członkowie siedmioosobowego sądu najwyższego w Kolorado zostali nominowani przez demokratycznego gubernatora – chociaż tylko trójka z nich to demokraci – pozostali są niezdeklarowani, a przewodniczący jest republikaninem.

– Ci radykałowie wolą napluć na konstytucję, niż pozwolić narodowi zdecydować w wolnych wyborach, który kandydat powinien ich reprezentować – powiedział szef Partii Republikańskiej w Kolorado Dave Williams.

Rywale bez tlenu

Rywal Trumpa w prawyborach republikańskich Ron DeSantis przyznał ostatnio, że problemy prawne Trumpa oraz uwaga, jaką ściągają, generują byłemu prezydentowi poparcie i sprawiają, że trudno się innym kandydatom przebić ze swoim przesłaniem.

– Jeżeli mógłbym zmienić jedną rzecz w tych prawyborach, to chciałbym, żeby Trump nie został ani razu postawiony przed sądem […]. Te oskarżenia zabierają nam tlen – powiedział DeSantis w wywiadzie dla Christian Broadcasting Network.

Sąd Najwyższy stanu Kolorado uznał, że Donald Trump nie może objąć urzędu prezydenta USA i wykluczył go z udziału w prawyborach, które odbędą się w tym stanie 5 marca.

Nie ma po stronie republikańskiej żadnej siły będącej w stanie powstrzymać Trumpa. W trakcie jego kadencji w Białym Domu republikańscy wyborcy i wielu republikanów zajmujących wysokie urzędy chronili go przed karą. Przykładowo, w senackim głosowaniu nad drugim impeachmentem brakło 10 głosów, żeby oskarżyć Trumpa o podżeganie do ataku na Kapitol, bo większość republikanów w Senacie znalazła powód na to, żeby stanąć po jego stronie, a nie by odebrać mu prawo ubiegania się o urząd federalny w przyszłości.

Teraz jest podobnie. Nawet republikanie, którzy nie przepadają za Trumpem, i jego rywale skrytykowali decyzję sądu w Kolorado. – Lewica pod płaszczykiem „demokracji” wykorzystuje swoją pozycję władzy. A w tym przypadku oznacza to nadużycie władzy sądowniczej, by usunąć nazwisko kandydata z karty do głosowania – napisał w mediach społecznościowych DeSantis. Nawet Chris Christie, który swą kampanię prezydencką opiera na bezpardonowej krytyce byłego prezydenta i twierdzi m.in., że Trump nie jest zdolny do sprawowania urzędu, oświadczył, że to wyborcy, a nie sądy, powinni decydować o tym, kto zostanie prezydentem.

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone

Źródło: Rzeczpospolita

About this publication