JD Vance Crossed the Line This Time: The Ally That Is Starting To Look Scary

<--

Jędrzej Bielecki: J.D. Vance tym razem przesadził. Sojusznik, który zaczyna przerażać

Czy Polska może polegać na administracji USA, która wspiera aAfD, postnazistowskie ugrupowanie w Niemczech? To przerażające pytanie pojawia się w chwili, gdy nie da się już wykluczyć najazdu Rosji na Zachód w niedalekiej przyszłości.

Publikacja: 15.02.2025 19:12

https://www.rp.pl/komentarze/art41809371-jedrzej-bielecki-j-d-vance-tym-razem-przesadzil-sojusznik-ktory-zaczyna-przerazac

Jędrzej Bielecki

Aleksander Kwaśniewski przestrzegał przed laty przed koniecznością wyboru między ojcem i matką: NATO i Unią Europejską. A więc de facto między USA a Niemcami i Francją. Uważał, że to może położyć kres złotemu okresowi pokoju i rozwoju, przez jaki przechodzi Polska po upadku komunizmu.

Coraz więcej wskazuje na to, że ten moment zbliża się wielkimi krokami. W trakcie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium wiceprezydent J.D. Vance wezwał do zerwania kordonu sanitarnego, który otacza Alternatywę dla Niemiec (AfD). Chodzi o ugrupowanie, którego przywódcy wielokrotnie bagatelizowali zbrodnie nazizmu. A przecież Polska była największą ofiarą tych zbrodni.

AfD uważa, że należy skończyć z „kulturą wstydu” wobec zbrodni III Rzeszy

Zgodnie z obowiązującym w Niemczech prawem promowanie takiej propagandy jest zakazane. Dlatego niektórzy członkowie AfD zostali zatrzymani, inni mają odebrane prawo uczestnictwa w życiu publicznym. Choć skrajnie prawicowe ugrupowanie wybiło się przed wyborami pod koniec lutego na drugie miejsce w sondażach, wszystkie pozostałe partie zadeklarowały, że nie wejdą z nim w koalicję.

Dla wielu polityków w Europie wystąpienie wiceprezydenta USA, krytykującego stan europejskiej demokracji, było „nieakceptowalne”. – To nie ta Europa, w której żyję – mówił zbulwersowany minister obrony Niemiec Boris Pistorius. Tymczasem jak pisze “Washington Post”, Vance spotkał się z Alice Weidel, liderką skrajnie prawicowej AfD.

J.D. Vance nie tylko uznał, że należy z tymi restrykcjami skończyć, ale posunął się do twierdzenia, że polityka powstrzymywania nacjonalistycznego populizmu stanowi większe zagrożenie dla Zachodniej Europy niż Rosja, a potem Chiny. Wiceprezydent USA spotkał się także z kandydatką na kanclerza Alice Weidel. Kilka dni wcześniej wywiad z nią przeprowadził na X Elon Musk. W ten sposób wielokrotnie zwiększył zasięg oddziaływania skrajnej prawicy.

Weidel wzywa do „skończeniu kultury wstydu” wobec III Rzeszy. Jej dziadek, Hans Weidel, był z bezpośredniej nominacji Adolfa Hitlera prominentnym sędzią na terenie okupowanej Polski. Skazał w tym czasie ogromna liczbę polskich bohaterów.

Niestety u progu wyborów prezydenckich w Polsce nic nie wskazuje na to, aby dzisiejszy PiS i dzisiejsza PO były gotowe powiedzieć prawdę o zagrożeniu, jakie stanowi dla pokoju w Europie zwrot amerykańskiej administracji

Najpierw minister obrony Boris Pistorius, a potem kanclerz Olaf Scholz i mający wielkie szanse na przejęcie steru rządu po wyborach lider CDU Friedrich Merz otwarcie sprzeciwili się wiceprezydentowi USA. Scholz zarzucił mu nie tylko niedopuszczalną ingerencję w przebieg procesu demokratycznego w Niemczech, ale i ostrzegł, że ograniczenia, które chce znieść, zapewniają, że wojna nigdy więcej nie wyjdzie z niemieckiej ziemi. Merz zwrócił uwagę, aby administracja Donalda Trumpa najpierw przestała wyrzucać z Białego Domu przedstawicieli agencji Associated Press, którzy nie podzielają jej nacjonalistycznej agendy, zanim zacznie dawać lekcję demokracji innym.

Jarosław Kaczyński chciał przed laty budować europejską armię. Trzeba do tego wrócić

Czy Polska może nadal ufać takiej Ameryce? W Monachium to Wołodymir Zełenski dał w tej sprawie najjaśniejszą odpowiedź. Wezwał on Europejczyków, aby zaczęli się masowo zbroić. Tak, aby nikt nie mógł ich już dłużej lekceważyć czy im grozić. Jeszcze w 2017 roku Jarosław Kaczyński mówił: „Miałem koncepcję, którą do dziś uważam za dobrą, ale, niestety, kompletnie nierealną przy obecnym nastawieniu elit europejskich – chodzi o stworzenie takiej Unii Europejskiej, która radykalnie zmniejszyłaby interwencje w sprawy poszczególnych państw, ale stałaby się za to prawdziwym supermocarstwem z prawdziwą armią dużo silniejszą od rosyjskiej”.

26 lutego 2025, Warszawa

Sekretarz obrony USA Pete Hegseth nie chciał w Warszawie wykluczyć, że częścią porozumienia z Władimirem Putinem może być ograniczenie liczebności wojsk natowskich i amerykańskich na flance wschodniej NATO.

W piątek w Warszawie sekretarz obrony USA Pete Hegseth dał jeszcze jeden argument na rzecz powrotu do idei Kaczyńskiego. Wskazał, że amerykańskie wojsko nie jest w Europie „na zawsze” i nie wykluczył, że częścią porozumienia między Waszyngtonem i Moskwą może być ograniczenie wojsk alianckich na flance wschodniej NATO.

Niestety u progu wyborów prezydenckich w Polsce nic nie wskazuje na to, aby dzisiejszy PiS i dzisiejsza PO były gotowe powiedzieć prawdę o zagrożeniu, jakie stanowi dla pokoju w Europie zwrot amerykańskiej administracji. Czasu na naprawę tego błędu może być zaś niewiele. W Monachium Zełenski, powołując się na dane wywiadowcze, powiedział, że Putin szykuje tego lata wielkie manewry na Białorusi. Takie same, jakie poprzedziły inwazję na Ukrainę. Tyle, że tym razem rosyjskie wojska mogą pójść na zachód, nie na południe.

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone

Źródło: rp.pl

About this publication