Donald Trump’s State of the Union Address: How the US President Strayed from the Truth

Published in Rzeczpospolita
(Poland) on 25 February 2026
by Jędrzej Bielecki (link to originallink to original)
Translated from by Danuta Kowalska. Edited by Laurence Bouvard.
Nine months before congressional elections, Donald Trump's State of the Union address was meant to convince Americans that their country was thriving. It looks like he has failed to do so.

About half an hour — this is usually how much most viewers manage to watch a talking head on a TV or smartphone screen. After that, the audience drops off sharply. That's why even Richard Nixon limited his annual address to the nation to little more than 30 minutes. So did his successors.

Donald Trump, however, just cannot do that. Dozens, if not hundreds, of digressions, anecdotes and completely random thoughts also caused his speech to be extended to almost two hours. The president's advisers managed to convince their boss to at least, within the first two quarters of an hour, include what is most important for Americans: a blueprint for improving the state of the economy.

The Situation in the U.S. Is That the Overwhelming Majority of Americans Are Critical of the State of the Economy

Trump's ratings are disastrous, and if this is not reversed, Republicans will lose control of one, if not both, houses of Congress in November. A poll conducted a few days ago for ABC shows that only 39% of voters support the head of state, while 60% have a negative opinion of him.

Trump has repeatedly faced poor ratings in the past. However, he was able to emerge unscathed in the election because, on two or three key issues for Americans, he succeeded in convincing his compatriots of his point of view. Studies show that, this time, the election outcome will be decided on several issues: assessment of the state of the economy, food, immigration and security.

That's what Trump is focused on.

"Our nation is back. Bigger, better, richer and stronger than ever before," he started his speech. And he repeated his assurance from the day of his inauguration on Jan. 20, 2025, that America is entering a "golden age" of its development. What followed was a rosy picture of the state of the country. "Prices are plummeting! The roaring economy is roaring like never before," the president assured. He announced that, in only a year, foreign investors had promised to invest the sky-high sum of $18 trillion in the U.S. He also claimed that never before had so many jobs been created.

But how much does that have to do with reality? Inflation in the U.S. had already fallen in the last period of Joe Biden's presidency, and Trump has not been able to further reduce it. It is 2.9% compared to a year earlier. Hence, 65% of Americans reject Trump's policy on limiting price increases. And 64% have a negative attitude to the tariffs introduced since April by Trump, seeing this as the cause of high prices.

It's no different with the economy. In the last year, the president didn't accelerate it compared to the last year of the Biden administration. And now that the annual growth rate has collapsed to 1.4%, at this point 57% of Americans have a negative view of the president’s record. The White House itself says that pledges — not real decisions — on foreign investment amount to $9 trillion, an amount half the size that Trump talked about.

A few days before the president's speech, the Supreme Court declared that the punitive tariffs imposed by the White House are illegal. It ruled that this was Congress's prerogative. On Tuesday, four of the nine justices appeared in Congress. Trump did not directly attack them, although he called the verdict "unfortunate"* and "completely false."* But above all, he refused to back down. He said he would impose "even more powerful tariffs,"* which "will not require congressional engagement."* But the reality here is also different. Right after the Supreme Court ruling, Washington introduced universal 10% tariffs (Trump announced 15%). However, they can only be in force for 150 days, after which they must be approved by Congress. We are talking about July, right before the elections. Will Republicans then, as one, support a proposal that is not popular in the country or instead, reject it in order to save their own political careers?

Trump Is Not Afraid of Being Held Accountable for a Coup Attempt

This Tuesday, Trump clearly played to the polarization of the American political scene. He attacked Democrats directly at one point, calling them "crazy." He wanted to consolidate his team. He succeeded so much that The New York Times correspondent present in the room, who had previously worked in Moscow, said that the Republican's behavior reminded him of what he saw during Vladimir Putin's speech.

One thing is certain: Trump is not afraid of the rule of law. "It should be my third term," he said, reiterating his unfounded claim that the 2020 election was rigged. He was never prosecuted for the attempted coup on Jan. 6, 2021.

The longer the speech lasted, the deeper Trump delved into his own world. He announced the start of a "war on corruption" to ensure that the country's huge (nearly $40 trillion) debt is paid off. This impossible task was entrusted to JD Vance. The president declared that the country's border has never been so secure. Here, he has strong arguments to support this — the number of illegal crossings decreased dramatically during his presidency, although this process had begun under Biden. But Americans pay more attention to the brutal methods U.S. Immigration and Customs Enforcement agents use to apprehend those suspected of illegally staying in the country. Fifty-eight percent don't support the president's immigration policy.

Only the most persistent made it to the foreign policy part of the speech. But they did not find out what Trump's plans for Iran are. Will he attack Tehran to distract Americans from problems at home? We don't know.** The good news for Poland is that the president is delighted with NATO'S PURL program to buy American weapons for Ukraine with European money. Apparently, the White House does not intend to withhold this key support for Kyiv.

*Editor's Note: These quotes, accurately translated, could not be independently verified.

**Editor's Note: On Feb. 28, 2026, the United States and Israel reported that they had carried out military strikes on Iran.



Jędrzej Bielecki: Orędzie Donalda Trumpa o stanie państwa. Jak prezydent USA mijał się z prawdą
Na dziewięć miesięcy przed wyborami do Kongresu orędzie Donalda Trumpa o stanie państwa miało przekonać Amerykanów, że ich kraj kwitnie. Chyba mu się nie udało.

Publikacja: 25.02.2026 11:21

Jędrzej Bielecki

https://www.rp.pl/publicystyka/art43865791-jedrzej-bielecki-oredzie-donalda-trumpa-o-stanie-panstwa-jak-prezydent-usa-mijal-sie-z-prawda

Około pół godziny: tyle zwykle większość widzów wytrzymuje, oglądając gadającą głowę na ekranie telewizora czy smartfona. Potem widownia gwałtownie się kurczy. Właśnie dlatego już nawet Richard Nixon ograniczał doroczne wystąpienia do narodu tak, by trwały niewiele ponad 30 minut. Podobnie postępowali jego następcy.

Donald Trump tak jednak nie potrafi. Dziesiątki, jeśli nie setki dygresji, anegdot, do końca nieuczesanych myśli także i tym razem spowodowały, że jego wystąpienie wydłużyło się do blisko dwóch godzin. Prezydenckim doradcom udało się jednak przekonać szefa, aby przynajmniej w tych kluczowych, pierwszych dwóch kwadransach zawarł to, co dla Amerykanów najważniejsze: receptę, jak poprawić stan gospodarki.

Sytuacja w USA: Przytłaczająca większość Amerykanów źle ocenia stan gospodarki
Notowania Trumpa są bowiem katastrofalne i jeśli nie uda się ich odwrócić, Republikanie stracą w listopadzie kontrolę nad jedną, jeśli nie obiema izbami Kongresu. Z sondażu przeprowadzonego kilka dni temu dla ABC wynika, że głowę państwa popiera już tylko 39 proc. wyborców podczas gdy 60 proc. odnosi się do niego negatywnie. Trump w przeszłości wielokrotnie mierzył się z marnymi ocenami. Potrafił jednak wyjść z tego obronną ręką w wyborach, bo w dwóch-trzech kluczowych dla Amerykanów punktach przekonał do swoich racji rodaków. Badania pokazują, że i tym razem o wyniku wyborów rozstrzygnie kilka punktów: ocena stanu gospodarki, drożyzna, imigracja, bezpieczeństwo.

To na tym Trump się więc skoncentrował.

– Nasz naród wrócił. Większy, lepszy, bogatszy, silniejszy! – zaczął swoje przemówienie. I powtórzył swoje zapewnienie z dnia inauguracji 20 stycznia 2025 r., że oto Ameryka wchodzi w „złoty wiek” swojego rozwoju. Dalej był już różowy opis stanu kraju. – Inflacja załamuje się! Gospodarka kwitnie jak nigdy dotąd! – zapewniał prezydent. Ogłosił, że w ciągu ledwie roku inwestorzy zagraniczni obiecali zaangażować w USA niebotyczną sumę 18 bilionów dol.. Zapewnił także, że nigdy nie udało się utworzyć tak wielu miejsc pracy.

Tylko ile to ma wspólnego z prawdą? Inflacja w Stanach załamała się już w ostatnim okresie rządów Joe Bidena, a Trump nie zdołał jej dalej ograniczyć: wynosi 2,9 proc. w skali roku. Stąd 65 proc. Amerykanów odrzuca trumpową politykę w sprawie ograniczenia wzrostu cen. A 64 proc. ma negatywny stosunek do ceł wprowadzanych od kwietnia przez Trumpa, widząc w tym przyczynę drożyzny.

Nie inaczej jest z gospodarką. W zeszłym roku prezydent nie doprowadził do jej przyspieszenia w stosunku do ostatniego roku rządów Bidena. A teraz jej tempo wzrostu w ujęciu rocznym załamało się do 1,4 proc. 57 proc. Amerykanów i w tym punkcie ocenia więc źle prezydencki bilans. Zaś sam Biały Dom podaje, że obietnice (nie realne decyzje) odnośnie inwestycji zagranicznych ograniczają się do 9 bln dol., kwoty dwa razy mniejszej niż ta, o której mówi Trump.

Kilka dni przed wystąpieniem prezydenta Sąd Najwyższy uznał za nielegalne karne cła wprowadzone przez Biały Dom. Uznał, że to kompetencja Kongresu. We wtorek w Kongresie zjawiło się czterech spośród dziewięciu orzekających sędziów. Trump bezpośrednio ich nie zaatakował, choć uznał wyrok za „niefortunny” i „całkowicie fałszywy”. Przede wszystkim jednak i tu poszedł w zaparte. Zapowiedział, że wprowadzi „jeszcze potężniejsze cła”, do czego „nie będzie potrzebne zaangażowanie Kongresu”. Prawda i tu jest inna. Zaraz po wyroku Sądu Najwyższego Waszyngton wprowadził powszechne, 10-procentowe cła (Trump zapowiadał 15-procentowe). Jednak mogą one obowiązywać tylko przez 150 dni, po czym muszą zostać potwierdzone przez parlament. Mowa o lipcu, ostatniej prostej przed wyborami. Czy wówczas Republikanie jak jeden mąż poprą niepopularną przecież w kraju propozycję, czy raczej odrzucą ją, aby ratować własne kariery polityczne?

Donald Trump nie obawia się rozliczenia za próbę zamachu stanu
W ten wtorek Trump wyraźnie grał na polaryzację amerykańskiej sceny politycznej. Atakował wprost Demokratów w pewnym momencie nazywając ich „szalonymi ludźmi”. Chciał skonsolidować swoją drużynę. Udało mu się na tyle, że obecny na sali korespondent „New York Timesa”, który wcześniej pracował w Moskwie, przyznał, że zachowanie Republikanów przypomina mu to, co widział na sali w trakcie przemówienia Władimira Putina.

Jedno jest pewne: na razie rządów prawa Trump się zbytnio nie obawia. – To powinna być moja trzecia kadencja – oświadczył powtarzając swój bezzasadny zarzut, że wybory w 2020 r. zostały sfałszowane. Za próbę zamachu stanu 6 stycznia 2021 r. nigdy nie został osądzony.

Im dłużej trwało przemówienie, tym Trump mocniej zagłębiał się w swoim własnym świecie. Ogłosił początek „wojny z korupcją”, która ma zapewnić, że gigantyczny (blisko 40 bilionów dol.) dług kraju zostanie spłacony. To nierealne zadanie zostało powierzone J.D. Vance’owi. Prezydent ogłosił, że granica kraju nigdy nie była tak szczelna. Tu ma argumenty: liczba nielegalnych przekroczeń spadła za jego rządów drastycznie, choć i ten proces zaczął się za Bidena. Tyle że Amerykanie większą uwagę zwracają na brutalne metody łapania podejrzanych o nielegalny pobyt agentów ICE. 58 proc. z nich nie aprobuje prezydenckiej polityki migracyjnej.

Tylko najwytrwalsi doczekali do części przemówienia dotyczącego polityki zagranicznej. Ale nie dowiedzieli się, jakie są plany Trumpa wobec Iranu. Czy zaatakuje Teheran, aby odwrócić uwagę Amerykanów od problemów w domu? Nie wiadomo. Dla Polski dobra wiadomość jest za to taka, że prezydent jest zachwycony natowskim programem PURL zakupu za europejskie pieniądze amerykańskiej broni dla Ukrainy. Najwyraźniej Biały Dom nie zamierza wstrzymywać tego kluczowego dla Kijowa wsparcia.
This post appeared on the front page as a direct link to the original article with the above link .

Hot this week

Austria: Rubio’s Trip to Central and Eastern Europe Was More Than Mere Anti-EU Symbolism

Poland: Jerzy Haszczyński: European Observers of Donald Trump’s Board of Peace — and a Bulgarian Surprise

Topics

Ireland: No Peace To Keep — Irish Soldiers Confined to Bunkers amid Lebanon Escalation

Austria: Power Struggle for Voting Rights in the United States

Australia: If Trump Wants Regime Change, It Will Likely Take More than Killing Khamenei

Canada: A Diminished Iran Would Redraw the Mideast

Related Articles

Austria: Power Struggle for Voting Rights in the United States

Germany: Why Trump’s Poll Numbers Are Cratering

Austria: The Tariff Ruling Impacts Several Pillars of Trump’s Political Agenda

Germany: For All the Self-Praise, Donald Trump Faces Serious Polling Problems

Belgium: In the US, Democracy Is OK, Trade Is a KO